W wyniku pomyłki, a właściwie mojej nieuwagi, zamówiłam nieracjonalne wprost ilości filcu (biorąc pod uwagę, że kupowałam go z przeznaczeniem na broszki;)) Zazwyczaj dostawałam arkusze rozmiaru A4, a tym razem kurier przywiózł paczkę, która wielkością i kształtem (rulonik) przypominała raczej dywan :) I stąd pomysł, żeby zrobić coś większego i wykorzystać filc. Zaczęłam od futerałów na telefony, czytniki, a w planach mam jeszcze kosmetyczki i torebki :) Ale na razie nie będę się rozpędzać w opowiadaniu o planach, zamiast tego pokażę, co już mam:)
W tym szarym już się zakochałam :) jest fantastyczny!!!
OdpowiedzUsuń